Nawigacja

Aktualnie znajdujesz się na:

Aktualności

Strona znajduje się w archiwum.

Czy Mubarakowi odetną nos?

Kara obcięcia nosa za korupcję swój udokumentowany początek ma w Wielkim Edykcie króla Horemheba. Według tego dokumentu, oskarżeni o korupcję stawali przed obliczem faraona, by ten rozpatrzył ich sprawy.

Ci z nich, którzy zostali uznani za winnych, byli skazywani na obcięcie nosa, po czym wysyłano ich do najodleglejszych pustynnych zakątków kraju. Miasto, które zostało założone w tym celu nosiło nazwę: Tharu lub zamiennie - Tarw, Tjaru, Tjalu, Sile, ale najpopularniejszą, którą nosi do dziś jest nazwa Rhinocolura - Tell el Habua - nieopodal Kantary.W ostatnich dniach egipski rząd zapowiedział wszczęcie dochodzeń w sprawie korupcji i oszustw wyborczych. Inicjatywa wyszła od prezydenta Hosniego Mubaraka, który polecił parlamentowi i sądowi apelacyjnemu rewizję wyroków sądów niższych instancji, które wcześniej dyskwalifikowały kandydatów na posłów.


Nie zawsze jednak Hosni był tak zaniepokojony nieprawidłowościami podczas wyborów. Elekcje często przybierały absurdalną formę. Tak na przykład pod pozorem demokracji, w 2005 roku zwolniono z więzienia dysydenta Aymana Noura, po to tylko, by mógł startować w wyborach i stać się tłem dla Mubaraka, po czym osadzono go ponownie za kratami.

Wydarzenia ostatniego miesiąca dla obserwatorów nie powinny być zaskoczeniem. Od wielu lat bowiem  prasa rozpisywała się o korupcji,  jaka trawi rząd Hosniego Mubaraka.

W styczniu 2009 roku Robert Fisk na łamach „The Independent” w artykule “Zepsute egipskie państwo jest zbyt słabe i skorumpowane, żeby działać”, przewidywał wyjście tłumów na ulice Kairu, podobnie jak Bejrutu czy Ammanu, jednak demonstracje miały przebiegać pod kontrolą tajnych służb, a prowodyrzy zostać następnie rozpracowani przez funkcjonariuszy tajnej policji  i osadzeni w więzieniach .

W jego opinii społeczeństwo Egiptu było przeszyte korupcją do szpiku kości, idea służby zdrowia czy edukacji nie istnieje, a obowiązkiem policji nie jest ochrona obywateli a reżimu.

W 2004 roku “Pravda” w artykule „Korupcja w Egipcie" wspomniała o wyprzedaży państwowego majątku za mniej niż 25 procent wartości. Beneficjentami takich złotych interesów mieli być przedsiębiorcy związani z synem prezydenta lub zagraniczne firmy po uprzedniej łapówce dla Mubaraka i jego popleczników. Autor artykułu, Muhammad Al Ghanam, były dyrektor w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych Egiptu podnosił, że do otrzymania tam posady, podobnie jak w wywiadzie, warunkiem koniecznym było uwikłanie w korupcję, dzięki której Mubarak zabezpieczał sobie lojalność szefów służb. Al Ghanam ocenił, że dyktatura Hosniego Mubaraka zapisze się w historii jako era złodziei.

Horemheb, ostatni król XVIII dynastii, zastawszy zdemoralizowany kraj, chciał przywrócić w nim ład i porządek. W poprzedzającym jego panowanie ćwierćwieczu administracja państwowa zrobiła się niezmiernie leniwa, zadowolona z siebie, a przekupstwo i wszelkie inne formy korupcji zalęgły się w każdym jej sektorze, czyniąc rządzenie niemożliwym do opanowania.

"Każdy urzędnik, który jest po to, by wysłuchać i wymierzać sprawiedliwość, tak jak został powołany by sprawiedliwość wymierzać, a pogwałci on wymierzanie sprawiedliwości, wtedy popełni najcięższe przestępstwo."

Być może świadczy to o zatroskaniu Horemheba losem zwykłych mieszkańców Egiptu, chronieniu ich przed samowolą urzędników i armii, mających dziwną tendencję do nadużywania władzy. Jednak sprytny Horemheb używał słów tak, by uchodzić za obrońcę uciśnionych, naprawdę jednak chronił własną skórę.1


1 Joyce Tyldesley  Judgement Of The Pharaoh. Crime & Punishment In Ancient Egypt.


Źródła:


http://www.time.com/time/world/article/0,8599,1938697,00.html#ixzz1DMLeQKyb

 http://www.independent.co.uk/opinion/commentators/fisk/robert-fisk-the-rotten-state-of-egypt-is-too-powerless-and-corrupt-to-act-1220048.html

http://english.pravda.ru/opinion/columnists/17-05-2004/5612-egypt-0/



 

 
 

 

do góry