Nawigacja

Aktualnie znajdujesz się na:

Aktualności

Strona znajduje się w archiwum.

Garzon, polityka i oskarżenia o korupcję

Dwie skargi złożone do hiszpańskiego Sądu Najwyższego na sędziego śledczego Baltazara Garzona zarzucają mu nadużycie stanowiska oraz sprzedajność. W przypadku udowodnienia winy grozi mu za to czasowe zawieszenie.

Garzon w Hiszpanii i poza nią znany jest z wszczynania śledztw w głośnych sprawach, jak zbrodnie argentyńskiej junty wojskowej, przeforsowanie zamknięcia byłego chilijskiego dyktatora Augusto Pinocheta w areszcie domowym, zaś ostatnio próba pociągnięcia do odpowiedzialności winnych morderstw z okresu dyktatury gen. Franco.

Zdaniem części hiszpańskiego społeczeństwa próba postawienia przed sądem postępowego i nieustraszonego śledczego, który walczy o sprawiedliwość dla setek tysięcy ofiar dyktatury, to przejaw spisku frankistów. Zwłaszcza, że zanim wydany zostanie werdykt, nałożony może być na niego sądowy zakaz wykonywania zawodu.

Druga część hiszpańskiego społeczeństwa chętnie widziałaby zniknięcie ambitnego i aktywnego medialnie sędziego. W ich opinii wciąż pcha się on na afisz, wiele spraw rozpoczyna, lecz żadnej nie potrafi doprowadzić do końca, zaś za swą prace inkasuje pokaźne apanaże.

Zdaniem niemieckiego dziennika Frankfurter Allgemeine Zeitung, doniesienia w mediach odzwierciedlają podziały w hiszpańskim społeczeństwie. Lewicowe gazety, tj. „El Pais” lub „Publico” ostrzegały przed największym zagrożeniem dla demokracji w kraju od czasu nieudanego puczu z 1981 roku. Ponadto ostrzegają przed szkodami, jakie poniósłby wizerunek Hiszpanii, gdyby pierwszy śledczy kraju i swego czasu kandydat do pokojowej Nagrody Nobla, skończył z zakazem wykonywania zawodu na 12-16 lat. Prawicowe gazety, jak „El Mundo”, z zadowoleniem odnotowują osuwanie się „sędziego-celebryty” w merytoryczny niebyt.

W tym, kolejnym ze sporów nacechowanych ideologią, brak jest skłonności do kompromisu. Społeczeństwo jest tak spolaryzowane, że nie ma w nim miejsca dla centrum. Dopóki to centrum się nie pojawi, dopóty pozostanie Hiszpania krajem podzielonym, w którym wszelkie oskarżenia, także te o korupcję, będą wykorzystywane politycznie i ideologicznie, niezależnie od ich zasadności.

Źródło: faz.net (14.02.2010)

 

do góry