Nawigacja

Aktualnie znajdujesz się na:

Aktualności

Strona znajduje się w archiwum.

Indonezja: Wrabianie ludzi od walki z korupcją

20.11.2009. "The Gulf Times" donosi, że kluczowy świadek w sprawie przeciwko byłemu szefowi indonezyjskiej instytucji antykorupcyjnej oświadczył 9 października 2009 roku, iż policjanci wymusili na nim zeznania obciążające oskarżonego szefa instytucji.

Zeznanie stanowi kolejny przyczynek do narastającego oburzenia społecznego wobec działań odbieranych jako próba podważenia wiarygodności i pozycji  Komisji do spraw Zwalczania Korupcji (KPK), uważanej za jedną z niewielu efektywnie działających służb w Indonezji dzięki stawianiu przed obliczem sprawiedliwości skorumpowanych przedsiębiorców, bankierów, polityków oraz policjantów.

Były szef KPK Antasari Azhar został aresztowany pod zarzutem zabójstwa biznesmena.

Jednak Williardi Wizar, policjant i świadek w procesie zeznał w sądzie, że wyżsi oficerowie policji działali w zmowie, by wrobić Azhara w morderstwo. Zwrócić się mieli do niego o zeznanie obciążające Azhara, jako że, jak sami stwierdzili, ich celem jest tylko on. Azhar, wstrząśnięty tym oświadczeniem, rozpłakał się na sali sądowej.

Ta rewelacja sądowa idzie w parze z oburzeniem opinii społecznej wobec sposobu, w jaki policja potraktowała 2 innych wysokich funkcjonariuszy KPK.

Chandra Hamzah oraz Bibit Samad Riyanto – 2 z 4 zastępców szefa KPK – zostali zatrzymani w październiku 2009 roku. Policja podejrzewa ich o korupcję i nadużycie stanowiska. Odrzucili oni oskarżenia, a na swoją obronę dostarczyli do Trybunału Konstytucyjnego nagrania rozmów pewnego przedsiębiorcy z kilkoma osobami z policji oraz prokuratury. Z nagrania wynika, że planowali oni podważenie pozycji KPK.

Nagrań dokonano przy okazji dochodzenia prowadzonego przeciwko Anggoro Widjojo, biznesmenowi podejrzanemu o korupcję. Osobami na nich zidentyfikowanymi są dyrektor pionu dochodzeniowo-śledczego policji oraz zastępca prokuratora generalnego.

Policja zwolniła obu podejrzanych z aresztu, jednak nie umorzyła śledztwa.





Źródło: gulf-times.com (9-10.11.2009)

do góry